Czy i kiedy można legalnie używać słowa klinika w nazwie prywatnej placówki medycznej?

Klinika czy clinic - podmiot leczniczy i go prawo

Marketing przenika dziś w niemal każdą branżę, więc chcąc nie chcąc dotyczy również branży medycznej. Podmioty lecznicze coraz częściej muszą zabiegać o uwagę pacjenta i podejmować działania mające wyróżnić je na tle konkurencji. Nazwa podmiotu leczniczego staje się zatem jednym z głównych narzędzi budowania marki. Coraz częściej zamiast prostego zestawienia imienia i nazwiska pojawiają się dodatkowe określenia, jak specjalistyczny albo centrum medyczne. Mają one na celu podnieść prestiż danej placówki, podkreślić profesjonalizm i budować ekspercki charakter. Jednym z określeń, które często pojawia się w członie nazwy, jest klinika lub clinic. Nazwanie działalności leczniczej kliniką zamiast gabinetem działa na wyobraźnię pacjentów. Sugeruje wyższy standard opieki, bardziej zaawansowaną diagnostykę, grono specjalistów czy pełniejszy zakres usług. Kojarzy się z miejscem bardziej profesjonalnym niż zwykły gabinet oraz z medycyną opartą na doświadczeniu i nowoczesnej wiedzy.

Z perspektywy przepisów sytuacja jest jednak bardziej złożona. Posługiwanie się określeniem klinika w nazwie podmiotu leczniczego wymaga spełnienia ustawowych warunków i nie stanowi wyłącznie decyzji marketingowej. Powstaje również pytanie, czy podobne ograniczenia odnoszą się do anglojęzycznego członu clinic i czy jego użycie może w praktyce stanowić próbę ominięcia krajowych regulacji.

W tym artykule dowiesz się m.in.:

  • Kto może legalnie używać w nazwie określenia „klinika”,
  • Jakie warunki wynikają z ustawy o działalności leczniczej,
  • Czy angielskie „clinic” podlega takim samym ograniczeniom jak polska klinika,
  • Jakie ryzyka prawne wiążą się z użyciem nazwy mogącej wprowadzać pacjentów w błąd,
  • Jak kancelaria wspiera podmioty lecznicze w doborze zgodnej z prawem nazwy i komunikacji marketingowej.

Klinika w nazwie podmiotu leczniczego – warunki prawne i ograniczenia

Użycie określenia klinika w nazwie podmiotu leczniczego nie stanowi swobodnego zabiegu marketingowego. Przepisy przewidują je wyłącznie dla ściśle określonych podmiotów. Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej, słowami klinika lub kliniczny mogą posługiwać się wyłącznie placówki utworzone lub prowadzone przez uczelnię medyczną albo te, które posiadają z nią stosowną umowę.

Jeżeli podmiot leczniczy nie spełnia tych warunków, użycie słowa klinika w nazwie jest niedopuszczalne. Ograniczenie obejmuje zarówno nazwę główną podmiotu, jak i nazwy jego jednostek organizacyjnych. Organy rejestrowe rygorystycznie tego pilnują. W praktyce oznacza to, że wojewoda odmówi wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, jeżeli zgłoszona nazwa zawiera człon „klinika” bez podstawy ustawowej. Podstawą odmowy jest art. 89 ust. 6 ustawy o działalności leczniczej.

Niespełnienie wymogów nie jest jedynie kwestią formalną. Określenie klinika kojarzone jest z dostępem do kadry akademickiej, prowadzeniem badań, nowatorskimi terapiami czy wyższym standardem opieki. Używane przez nowo powstały podmiot niemający związku z uczelnią medyczną sztucznie podnosi jego prestiż i może wprowadzać pacjentów w błąd co do charakteru i możliwości placówki.

Ustawodawca zastrzegł nazwę klinika właśnie ze względu na jej znaczenie i wpływ na decyzje pacjentów. Jak wskazuje Rzecznik Praw Pacjenta, bezpodstawne używanie tego określenia może naruszać prawa pacjenta, w tym prawo do rzetelnej informacji (art. 64 i 68 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta). Sugerowanie nieistniejącej współpracy z uczelnią medyczną stanowi przykład działania mogącego wprowadzać w błąd i świadczyć o braku należytej staranności w organizacji procesu udzielania świadczeń zdrowotnych.


Czy zamiast kliniki można użyć określenia clinic?

Skoro określenie klinika jest ustawowo ograniczone, naturalnie pojawia się pytanie, czy można je zastąpić anglojęzycznym odpowiednikiem clinic. Czy dodanie tego członu w nazwie podmiotu leczniczego jest dopuszczalne? Przepisy nie zawierają wprost zakazu używania tłumaczeń ani synonimów słowa klinika, co mogłoby sugerować, że podobne określenia są co do zasady możliwe.

W języku angielskim clinic nie oznacza bowiem tego samego, co polska klinika w rozumieniu prawnym. Termin ten opisuje przychodnię lub ambulatorium, czyli miejsce udzielania świadczeń zdrowotnych, które nie musi być związane z uczelnią medyczną ani działalnością naukową. Na tym tle można byłoby przyjąć, że użycie clinic nie narusza zakazu ustawowego. Interpretacja przepisów w sposób ścisły zdaje się to potwierdzać, choć praktyka organów rejestrowych nie zawsze jest jednolita.

W ostatnich latach wojewodowie coraz częściej kwestionują nazwy podmiotów leczniczych zawierające człon clinic. W praktyce może to prowadzić do odmowy wpisu do rejestru, a w zaleceniach pokontrolnych niejednokrotnie nakazywano rozważenie usunięcia tego określenia jako naruszającego art. 89 ust. 6 ustawy o działalności leczniczej.

Jednocześnie zdarzają się przypadki, w których po złożeniu odwołania i przedstawieniu odpowiedniej argumentacji, nazwy z członem clinic udaje się obronić. W efekcie angielska forma nie jest formalnie zakazana, ale jej użycie może wymagać uzasadnienia i sporu z organem. Oczywiście warunkiem minimalnym jest to, by placówka rzeczywiście była podmiotem leczniczym świadczącym usługi zdrowotne.

Określenie klinika, a wprowadzenie pacjentów w błąd – konsekwencje prawne

Bezprawne posługiwanie się nazwą klinika przez placówkę, która nie ma do tego prawa, może zostać potraktowane jako wprowadzanie pacjentów w błąd co do charakteru i jakości oferowanych usług. Nadto istnieje ryzyko uznania takiego działania, jako naruszające zbiorowe prawa pacjentów. Wpływając np. na decyzje pacjentów przy wyborze miejsca leczenia na podstawie fałszywych przesłanek prestiżu. W efekcie właściwe organy mogą podjąć interwencję.

Jednym z takich działań może być odmówienie przez organ rejestrowy wpisania placówki do rejestru. Mimo braku sankcji wynikającej wprost z przepisu, w praktyce może okazać się to kosztowne. Szczególnie gdy kupiliśmy już szyld, materiały reklamowe czy domenę internetową. W skrajnym przypadku konieczne będzie przeprowadzenie pełnego rebrandingu. To oznacza nie tylko dodatkowe wydatki, lecz także ryzyko utraty rozpoznawalności na rynku.

Ponadto Rzecznik Praw Pacjenta może wydać decyzję nakazującą placówce usunięcie określenia z nazwy i wprowadzenie zmian. Niezastosowanie się do decyzji Rzecznika grozi zaś nałożeniem kary pieniężnej w wysokości nawet do 500 000 zł. Podstawę prawną do podjęcia powyższych działań stanowi art. 64 i 68 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku praw pacjenta. Celem jest widmo dotkliwej sankcji finansowej, która ma powstrzymywać podmioty przed nadużywaniem nazewnictwa mogącego wprowadzać pacjentów w błąd.

Warto też zauważyć, że nad używaniem określenia klinika czuwają samorządy zawodowe lekarzy. Izby lekarskie uznają nadużywanie tego słowa w nazwach za nieetyczne i mogą wszczynać postępowania dyscyplinarne wobec lekarzy reklamujących swoje gabinety jako kliniki bez spełnienia ustawowych wymogów. Często jednak wystarcza samo upomnienie lub zawiadomienie organu rejestrowego – świadomość ryzyka prawnego skłania właścicieli placówek do zmiany nazwy na zgodną z prawem.

 

Jak możemy pomóc? Kancelaria prawna a nazewnictwo podmiotów leczniczych i marketing medyczny

Prawidłowe oznaczenie podmiotu leczniczego to nie tylko kwestia wizerunku, to obowiązek wynikający z ustawy o działalności leczniczej. Nieuprawnione użycie słowa klinika lub nazwy mogącej wprowadzać pacjentów w błąd może prowadzić do odmowy wpisu do rejestru, konieczności zmiany nazwy, a nawet do dotkliwych kar finansowych nakładanych przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Jeśli prowadzisz placówkę medyczną, warto świadomie projektować zarówno nazwę, jak i sposób komunikowania usług. Nasza kancelaria prawna wspiera podmioty lecznicze m.in. w zakresie:

  • analizy zgodności nazwy placówki z ustawą o działalności leczniczej i praktyką organów,
  • oceny ryzyk dotyczących użycia określeń takich jak klinika, clinic, centrum,
  • wsparcia przy rejestracji podmiotu leczniczego i zmianie danych w RPWDL,
  • doradztwa w zakresie prawnych granic reklamy usług medycznych,
  • tworzenia zgodnych z prawem materiałów marketingowych i strategii komunikacji.

Jeśli interesują Cię inne obszary związane z prawem medycznym, czytaj nasze pozostałe artykuły:

Telemedycyna a prawo – odpowiedzialność lekarza i placówki

RODO w podmiotach leczniczych – najczęstsze błędy i praktyczne wskazówki

Dokumentacja medyczna – obowiązki i ryzyka po stronie placówki

Najnowsze treści