AI a prawa autorskie

AI a prawa autorskie. Dowiedz się, jak legalnie korzystać ze sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja stała się jednym z głównych narzędzi wykorzystywanych w tworzeniu treści – zarówno przez twórców internetowych, firmy, jak i specjalistów marketingu. Jednocześnie pojawia się coraz więcej pytań o to, komu przysługują prawa autorskie do wygenerowanych grafik czy tekstów oraz kiedy wytwór AI może być uznany za „utwór” w rozumieniu ustawy. Aby uniknąć naruszeń i błędnych założeń, warto zrozumieć podstawowe zasady.

W tym artykule przedstawiamy m.in.:

  • Kiedy treść wygenerowana przez AI może być chroniona prawem autorskim,
  • Dlaczego sztuczna inteligencja nie może być uznana za twórcę,
  • Co oznacza „twórczy wkład człowieka” i jak go udowodnić,
  • Jakie ryzyka wiążą się z nieświadomym powielaniem cudzych utworów,
  • Jak dokumentować proces twórczy przy pracy z narzędziami AI,
  • Jakie znaczenie mają regulaminy platform generatywnych.

 

Czy AI może być twórcą? Podstawowe założenia prawa autorskiego

Zgodnie ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ochroną może być objęty jedynie „utwór”. Za utwór uważa się każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Kluczowym jest jednak to, że utwór musi być wynikiem twórczości człowieka. W związku z w powyższym prawo autorskie przysługuje wyłącznie twórcy, będącym osobą. Oznacza to, że dzieła stworzone w całości przez system AI nie podlegają ochronie prawa autorskiego.

Komitet Rewizyjnego US Copyright Office decyzją z 14 lutego 2022 r. uznał, że w amerykańskim systemie prawnym utwór chroniony prawem autorskim musi być rezultatem działalności człowieka. W postępowaniu dotyczącym obrazu wygenerowanego przez narzędzie AI, odmówiono rejestracji utworu właśnie z tego powodu. Wnioskodawca twierdził, że skoro prawo dopuszcza, by prawa autorskie przysługiwały osobom prawnym, to analogicznie powinny móc przysługiwać sztucznej inteligencji. Organ wyjaśnił jednak, że narzędzia sztucznej inteligencji oraz wszelkie podmioty niebędące ludźmi, nie posiadają zdolności prawnej i nie mogą być uznane za twórców.

Uznanie sztucznej inteligencji za twórcę prowadziłoby do wielu problemów. Nie wiadomo, komu przysługiwałyby zyski uzyskane z eksploatacji znaku. Trudno wskazać, kto mógłby udzielać licencji na korzystanie z niego, ale co najważniejsze – pojawia się problem odpowiedzialności odszkodowawczej. Podobny problem pojawił się przy wprowadzeniu pierwszych bezzałogowych pojazdów. Nie było jasne, kto ma ponosić odpowiedzialność za wypadek spowodowany przez maszynę?  W przypadku systemów AI dylematy są równie widoczne.

 

Kiedy treść wygenerowana z AI jest chroniona? O roli ludzkiego wkładu i „twórczego kształtu”

Treści tworzone przy użyciu sztucznej inteligencji mogą być objęte ochroną autorską. Warunkiem jednak jest wkład twórczy człowieka w proces powstania utworu. Wkład ten musi być istotny i zauważalny. Jeśli utwór został wygenerowany automatycznie, a rola użytkownika ograniczała się jedynie do wpisania polecenia (promptu), to trudno mówić, aby wkład użytkownika był istotny. Wówczas taki wytwór sztucznej inteligencji może nie podlegać prawom autorskim. Wówczas istnieje możliwość jego kopiowania, modyfikowania i korzystania przez osoby trzecie.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy człowiek kieruje procesem twórczym a AI stosuje jedynie jako narzędzie wspierające ten proces. W takim wypadku utwór generowany z pomocą AI jest utworem istotnie współtworzonym przez człowieka z widocznym wkładem indywidualnym i może korzystać z pełnej ochrony. Przykładowo grafik korzystający z systemu AI, precyzyjnie opisuje kompozycję, wybiera kolorystykę i opisuje elementy obrazu. AI staje się wtedy jedynie narzędziem wspierającym realizację wizji. Taki utwór może być wówczas uznany za przedmiot praw autorskich. Jeśli natomiast grafik wpisałby jedynie prosty promt „stwórz pejzaż w stylu Van Gogha”, wynik nie spełniałby tych wymogów.

 

Prawa autorskie w internecie a problemy dowodowe przy ustalaniu autorstwa

W praktyce mogą pojawić się problemy związane z trudnością wykazania, że dany wytwór jest wynikiem współpracy człowieka z AI. Problemy mogą pojawić się na przykład w sytuacji, gdy osoba korzystająca ze sztucznej inteligencji będzie domagać się niekwestionowania jej autorstwa ze względu na swój chociażby minimalny wkład twórczy. Należałoby udokumentować proces twórczy (np. zachować prompty, wersje robocze i kolejne etapy pracy). Dokumentacja może okazać się kluczowa, gdy pojawi się spór dotyczący autorstwa. Istotne jest także oznaczanie treści generowanych przez AI. Ułatwia to ocenę stopnia twórczej ingerencji człowieka, co ma szczególne znaczenie dla praw autorskich w internecie.

Nie można również ignorować wątpliwości dotyczących wielkości wkładu twórczego. Część użytkowników będzie twierdzić, że niewielki wkład twórcy wystarczy, aby przyznać im autorstwo danego dzieła. Prawo wymaga jednak realnego, dostrzegalnego wkładu o indywidualnym charakterze. Minimalne działania tj. wpisywanie promptów może nie spełniać takiego warunku, chociażby z uwagi na nieprzewidywalny efekt końcowy wytworu.

Istotne znaczenie mają również regulaminy stosowane przez platformy udostępniające systemy AI. Określają one zasady korzystania z treści wejściowych oraz wygenerowanych przez system. Przykładowo zgodnie z warunkami używania Open AI (producenta Chat GPT) prawa autorskie do treści poleceń wydawanych maszynie/dostarczanych przez użytkownika są jego wyłączną własnością. Platforma przenosi na użytkownika „wszystkie swoje prawa, tytuły i udziały” w tekście/obrazie wygenerowanym na podstawie polecenia użytkownika. W regulaminie podkreślono jednak, że tekst ten może nie być unikalny. Kilku użytkowników może otrzymać ten sam lub bardzo podobny rezultat.

 

Powielanie cudzych utworów przez AI – ryzyko nieświadomego naruszenia

Korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji wiąże się z istotnym ryzykiem. Firmy coraz częściej korzystają z systemów AI w kampaniach marketingowych, projektach graficznych czy analizach tekstowych. Oprócz problemów związanych z ewentualnym przeniesieniem praw do takiego wytworu i możliwym brakiem ochrony autorskiej, powstaje również realne ryzyko naruszenia cudzych praw. Bardzo często administratorzy systemów przenoszą na użytkownika wszelką odpowiedzialność za skutki wykorzystania wygenerowanych treści. Dylematy te szczególnie oddziałują na prawa autorskie w internecie, które stają się coraz trudniejsze w stosowaniu.

Tworzenie modeli AI związane jest z wykorzystywaniem ogromnej ilości informacji i zbiorów danych. Dane te obejmują często utwory, które są chronione. W przypadku gdy ochrona do tych utworów nie wygasła, powstaje problem ich eksploatacji i wykorzystywania bez zgody osób uprawnionych. Pochodząca z 2019 r. dyrektywa 2019/790 o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym dopuszcza trenowanie algorytmów AI na zbiorach cudzych danych. W przypadku podmiotów badawczo-edukacyjnych jest ono właściwie nieograniczone. Podmioty komercyjne muszą jednak liczyć się z mechanizmem opt-out, który polega na tym, że podmiot uprawniony zakazuje korzystania ich utworów, szczególnie gdy nie ustalono odpowiedniej rekompensaty.

Systemy AI uczą się i korzystają zatem z istniejących już dzieł. Mogą tworzyć treści zbliżone do istniejących już prac, co w konsekwencji może prowadzić do nieświadomego plagiatu i naruszenia praw autorskich. Wygenerowana treść może jednak uzyskać ochronę, jeśli twórca wniesie własny, twórczy wkład. Dotyczy to sytuacji, w której obraz wygenerowany przez AI staje się jedynie bazą. Twórca dodaje nowe elementy, zmienia styl lub znacząco modyfikuje strukturę dzieła. Taki wkład musi być jednak zauważalny i możliwy do udowodnienia.

 

Podsumowanie

Tworzenie grafik i tekstów nigdy wcześniej nie było tak szybkie i dostępne jak dziś. Ogólnodostępne modele AI tworzą nowe możliwości, lecz korzystanie z nich rodzi również liczne pytania dotyczących praw autorskich w internecie. System AI nie może być uznany za twórcę, dlatego treści wygenerowane wyłącznie przez sztuczną inteligencję nie podlegają ochronie. Jeśli natomiast człowiek wniesie twórczy i indywidualny wkład w wytwór AI, taki utwór może podlegać ochronie prawnoautorskiej. Warto jednak dokumentować cały proces twórczy oraz zapoznać się z regulaminami narzędzi AI. Istotne jest również weryfikowanie ryzyk związanych z naruszeniem cudzych praw.

 

Jak możemy pomóc? Bezpieczeństwo korzystania z AI i praw autorskich w internecie

Dynamiczny rozwój narzędzi AI sprawia, że granice prawa autorskiego stają się coraz mniej oczywiste. Firmy, twórcy i specjaliści marketingu mogą nieświadomie narazić się na zarzut naruszenia cudzych praw, niewłaściwe oznaczenie autorstwa lub błędne przekonanie co do przysługujących im uprawnień.

Nasza kancelaria wspiera Klientów w bezpiecznym korzystaniu z technologii generatywnych, w szczególności w zakresie:

  • oceny, czy wytwory AI podlegają ochronie prawnoautorskiej,
  • ustalania, czy wkład człowieka jest wystarczający, aby powstał „utwór”,
  • analizy ryzyk związanych z kopiowaniem, przetwarzaniem lub inspirowaniem się cudzymi treściami,
  • przygotowania procedur i zasad korzystania z AI w firmie,
  • weryfikacji zgodności działań z ustawą o prawie autorskim – zwłaszcza w środowisku cyfrowym.

 

Chcesz mieć pewność, że Twoje treści i procesy twórcze są zgodne z prawem?
Skontaktuj się z nami!

Obserwuj profil Kancelaria Prawna ANSWER na LinkedIn, aby otrzymywać regularne analizy i praktyczne wskazówki dotyczące praw autorskich w internecie oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w biznesie.

Najnowsze treści